WROCŁAWSKI KLUB SZACHOWY "KOPERNIK"

Kategoria: Aktualności

Wszystkiego najlepszego SYNU!

Nowa premiera w Teatrze Kambak nie próbuje być kolejną bajką o lataniu. Ona robi coś znacznie ciekawszego — odbiera głos Piotrusiowi i oddaje go Wendy.

Spektakl inspirowany powieścią „Peter Man and Wendy” nie jest jak mi się wydawało nostalgiczną pocztówką z dzieciństwa. To raczej subtelnie niepokojąca opowieść o momencie, w którym dzieciństwo zaczyna się kończyć — choć nikt nie daje na to zgody.

Siła zespołu – to bycie razem (i moim zdaniem główny sens Kambaka). Nie da się mówić o tym spektaklu bez uwzględnienia tego, czy przypomnienia czym jest sam teatr: to scena integracyjna, aktorzy z i bez niepełnosprawności grają razem. To nie jest „kontekst społeczny na doczepkę” — to moim zdaniem rdzeń wszechobecnej teatralnej estetyki  Dzięki temu „WENDY” ma w sobie coś, czego często brakuje teatrowi repertuarowemu: autentyczność nie do zagrania. Niektóre sceny nie są perfekcyjne technicznie — ale są prawdziwe aż do dyskomfortu. Wendy”: to świat zawieszony między baśnią a snem. Spektakl miesza wszystko:

  • taniec
  • muzykę
  • elementy dziecięcej wyobraźni
  • stroje
  • światła
  • złą dorosłość, która liczy tylko kasę?

i robi to bez nadmiernego lukru.